wtorek, 8 lipca 2014

015. Niezbędnik obserwatorów gwiazd







Tytuł: Niezbędnik obserwatorów gwiazd 
Język oryginału: angielski
Autor: Matthew Quick
Ilość: 320 stron
Wydawnictwo: Otwarte









Chciałem zrobić dla ciebie coś miłego (...) Kupiłem ci więc twój własny kosmos

Nie wiem, jak Wy, ale ja często miałam wrażenie, że urodziłam się w niewłaściwym miejscu. Od dziecka marzyłam, by mieszkać w Londynie, Paryżu, Barcelonie czy w jakimkolwiek peruwiańskim mieście. Pragnęłam się stąd wyrwać, nie odwracając się i pozostawiając za sobą wszystko, co miałam do tej pory. Podobne myśli ma główny bohater powieści Matthew Quicka. Chłopak nie ma matki, wychowuje się z tatą i niepełnosprawnym dziadkiem, mieszka w Bellmont, którego nienawidzi, za przyjaciółkę mając jedynie swoją dziewczynę, z którą dzieli pasję - grę w koszykówkę. Wkrótce rozpocznie się ostatni rok liceum, w którym oboje muszą się wykazać w sporcie, lecz na głowę Finley'a nagle zwala się więcej, niżby tego chciał, a największym problemem staje się przysługa trenera, która z czasem zaczyna być coraz trudniejsza. 

Zawsze mogę spojrzeć w kosmos i się zachwycić, bez względu na to, co się dzieje. A gdy spoglądam w górę, moje problemy robią się takie małe. Nie wiem czemu, ale zawsze czuję się wtedy lepiej.

"Podobnie jak w „Poradniku pozytywnego myślenia” bohaterowie tej historii w nietypowy sposób muszą zwalczyć przeciwności losu, zanim w końcu odnajdą szczęście." Właściwie to nie recenzje czytelników ani fabuła zaciekawiły mnie, a właśnie to zdanie kończące opis z tyłu okładki. Od czasu przeczytania Poradnika uwielbiam pana Quicka i z chęcią zapoznałam się z kolejną jego powieścią, zachęcona uprzednio porównaniem do pierwszej książki. I bardzo żałuję, że wcześniej jej nie przeczytałam, zamiast zabierać się za fantastykę, która tylko mnie ogłupiała.
 Czujesz czasem, jakbyś nie był wewnątrz tą samą osobą, którą jesteś na zewnątrz?
Bohaterów polubiłam najbardziej za ich realizm, którego tak brakuje w większości innych książkach. Narrator całej historii, Finley, nigdy nie miał łatwego życia, a po dziwnej prośbie trenera jeszcze bardziej wszystko się komplikuje. On sam często przyłapuje się na tym, że jest zazdrosny lub egoistyczny w swym postępowaniu, jednak to jeszcze bardziej pogłębiało moją sympatię do niego, zamiast odpychać. Tak jak Poradnik, Niezbędnik również urzekł mnie postaciami takimi jak Erin czy Finley, które w bardzo dużym stopniu są podobne do nas - autor nie przekoloryzował ich czy idealizował, dzięki czemu stają się nam bliższe. 
Nie zawsze można wybrać rolę, jaką będzie się odgrywać w życiu, lecz cokolwiek by ci się trafiło, dobrze tę role grać najlepiej, jak się potrafi(...)

Kosmos zawsze bardzo mnie ciekawił. Już nie raz siadałam na trawie w nocy i pośród tysięcy lamp na dworze starałam się wypatrzyć chociaż kilka gwiazd. Teraz mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że ta książka ma w sobie tyle emocji, co gwiazd na niebie. Za każdym razem, gdy przewracałam kolejną kartkę powieści, ogarniały mnie inne uczucia, ale zawsze z takim samym żalem odkładałam ją na stolik, kiedy pojawiały się czynności pierwszej potrzeby. Gdyby nie one, nikt ani nic nie odciągnęłyby mnie od tej książki. Lekki, plastyczny język autora, przystępność a także dynamiczność akcji oraz bardzo ciekawie wykreowana fabuła pozwalają na spędzenie bardzo miłego wieczora z bohaterami, zapominając o całym świecie. 

 A może jednak nauczyłem się dzięki koszykówce czegoś o życiu: obchodzisz innych ludzi tylko wtedy, gdy możesz pomóc im wygrać. Jeśli nie możesz tego zrobić, przestajesz się liczyć.

Jednym z największych plusów tej książki to przesłanie. Znajduje się na każdej stronie, w każdym zdaniu, zawarte w każdej literce każdego słowa. Ono przesiąka karty utworu, czając się wśród postaci, stojąc pomiędzy poszczególnymi wydarzeniami i wnikając w emocje. Niezbędnik jest książką o życiu, które może wydawać się nieprawdopodobne, a jednak bardzo bliskie naszemu sercu, dzięki utożsamianiu się z bohaterami. Jestem pod wielkim wrażeniem jak prosto można przekazać ważne wartości i jednocześnie stworzyć ciekawą dla młodzieży książkę. Matthew Quick nie pisze jak żaden znany mi autor i chwała mu za to, bo jest najlepszy w swojej kreacji świata przedstawionego. Ta książka z pewnością na długo pozostanie w mojej pamięci, a Finley będzie jednym z moich ulubionych książkowych bohaterów.
 
Wierzysz, że pochodzę z przestrzeni kosmicznej? Uwierzysz, kiedy mnie zabiorą. Do tego czasu jednak potrzebuję kogoś, kto pomoże mi ukończyć moją misję na Ziemi. Wyglądasz mi na dość emocjonalną osobę, a mnie interesuje badanie emocji. Czy można ci zaufać?

Nie wiem, co mogłabym napisać w podsumowaniu, bo wydaje mi się, że wszystkie ważne elementy i plusy (same właściwie, bo nie doszukałam się żadnych wad) omówiłam w powyższych akapitach. Mogę Was jedynie bardzo gorąco zachęcić do przeczytania Niezbędnika, bo naprawdę warto! Lekki, przyjemny, na jeden czy dwa wieczory umili Wam dzień, ale jestem pewna, że i wymagającym czytelnikom się spodoba. Urzekły mnie również porównania do Harry'ego Pottera, które są świetnym bonusem dla fana serii autorstwa J.K.Rowling. I wiadomo, sympatyczni bohaterowie, interesująca fabuła, piękne przesłanie... Czegóż chcieć więcej? :)

Moja ocena: 10/10