piątek, 2 stycznia 2015

Podsumowanie grudnia i stosik

 Przede wszystkim bardzo chciałabym Wam podziękować za 50 tysięcy wyświetleń. Nawet nie wiecie, ile dla mnie znaczy to, że jesteście, wchodzicie, komentujecie i pomagacie mi się rozwijać. Nie powinnam zwracać uwagi na statystyki (więcej o tym w drugim akapicie), ale o tym muszę wspomnieć, bo... po prostu zrobiliście mi dzień. Dziękuję!

Styczeń. Miesiąc, który zaczynamy z nową nadzieją, wiarą i motywacją. Kto z Was nie składał przed samym sobą postanowień noworocznych? Nawet ja muszę się przyznać, że to i owo obiecuję sobie w tym roku. Tak naprawdę wiem, że jeśli chcę coś zmienić, powinnam zrobić to od razu, ale... wtedy cały świat jest przeciwko mnie, jak zwykle zresztą. Co wyniknie z tego roku? Zobaczymy :)

Ostatnio pewna ważna dla mnie osoba powiedziała mi, że nie powinnam przejmować się statystykami (ponieważ jestem człowiekiem, który przejmuje się dosłownie wszystkim, nie jest to łatwe, ale wciąż się staram) i robić to, co kocham. Co kocham? Czytać i pisać. Co więc z tej arytmetyki wynika? Postanowiłam, że poza podsumowaniem, nie będę dodawać nic ponad to - miałam w planach kilka postów statystykopodobnych, ale zaniechałam tego pomysłu. Mam nadzieję, że wytrwam i zamiast na liczbach, będę skupiać się bardziej na pisaniu recenzji i doskonaleniu warsztatu. Niestety, trochę o statystykach będzie, bo jestem osóbką, która lubi chwalić się innym. Cóż poradzić... Wybaczcie mi tę słabość :) Nie przedłużając:

W grudniu udało mi się przeczytać 13 książek. Wow.

- Jej wszystkie życia - Kate Atkinson
- Baśniarz - Antonia Michaelis
- Alice in Wonderland - Lewis Carroll
- Prawie jak gwiazda rocka - Matthew Quick
- O bibliotece - Umberto Ecco
- Legenda. Patriota - Marie Lu
- Podarunek - Cecelia Ahern
- W śnieżną noc - Maureen Johnson, John Green, Lauren Myracle
- Jesteś cudem - Regina Brett
- Drużyna pierścienia - J. R. R. Tolkien
- Dwie wieże - j.w.
- Powrót króla - j.w.
- Bądź swoją siłą przez 365 dni w roku - Demi Lovato

Jestem z siebie taka dumna, naprawdę. Nigdy nie sądziłam, że przeczytam prawie 4900 stron w jeden miesiąc! To daje ok. 150 stron dziennie - gdyby każde 31 dni wyglądało tak samo, byłabym szczęśliwa. Już teraz moje serce się raduje, nawet nie wiecie jak bardzo, na widok tych pięknych liczb. Koniec jednak o mnie, ja się pochwaliłam, nacieszyłam i poskakałam z radości, czas na coś jeszcze piękniejszego od wyników, czyli stosik!


Od lewej:
Grudzień był naprawdę dobrym miesiącem pod względem książek, ponieważ oprócz Mikołaja i Bożego Narodzenia miało miejsce jeszcze jedno ważne dla mnie święto - urodziny - stąd też zawitał u mnie Jedwabnik, którego dostałam od przyjaciółki. Wołanie kukułki udało mi się zdobyć kilka dni wcześniej w antykwariacie za śmiesznie niską cenę, w ramach pocieszenia za to, że nie byłam na Wrocławskich Targach Książki. Klątwę Tygrysa dostałam również na urodziny od mojej kochanej Kuharzkiej. Annę Kareninę, Posłańca i Miniaturzystkę sprawiłam sobie jako prezent ode mnie dla mnie, bo kto mi zabroni wydać ostatnie pieniądze na książki? :) Will Grayson, Will Grayson przywędrował do mnie aż z Islandii (w oryginale!) od mojego przyjaciela, Czarka i mam nadzieję niedługo się zabrać za tę książkę, chociaż mój angielski pozostawia jeszcze sporo do życzenia. Moje pory roku i O bibliotece podarowała mi moja cudowna Juleczka. Zwiadowcy. Ruiny Gorlanu dostałam od pewnej kochanej osóbki, którą teraz serdecznie pozdrawiam, bo wiem, że kiedyś to przeczyta. Kolację z Wampirem dostałam anonimowo pod choinkę, chociaż doskonale wiem, kto mi ją sprezentował (oj, kuzyneczko). Julia trzy tajemnice wypożyczyłam z miejscowej biblioteki, a Zostań jeśli kochasz pojawiła się na mojej półeczce również za sprawą mojej kuzynki, która mi ją wręcz wcisnęła do rąk, mówiąc: masz, rzuć wszystko i czytaj to, więc z pewnością niedługo i po nią sięgnę. Na koniec dostałam dawno już oczekiwaną książkę - Echa pamięci i jestem bardzo podekscytowana, że będę mogła ją przeczytać! W stosiku powinna pojawić się również W śnieżną noc, którą dostałam od przyjaciółki na urodziny, ale jest pożyczona.

To już wszystko z grudniowego stosiku, mam nadzieję, że dotrwaliście do tego momentu, bo teraz Wasza kolej - opowiedzcie mi, jak spędziliście Święta i Sylwestra, co znaleźliście pod choinką i pochwalcie się nowymi książkowymi nabytkami. Jeżeli chcecie, bym coś zrecenzowała, odsyłam Was do zakładki Lista do zrecenzowania, jeśli natomiast macie do mnie jakieś pytania, zapraszam tutaj.

P.S. Bądźcie na bieżąco, bo już w niedzielę przywędruje do Was post z niespodzianką (a może nawet dwoma).

14 komentarzy:

  1. Fantastyczny stosik! Z powyższych czytałam tylko Ruiny Gorlanu, Zostań, jeśli kochasz i Klątwę Tygrysa. Ale podkradłabym też to i owo.

    OdpowiedzUsuń
  2. 14 książek to bardzo dobry wynik! Zatem udanego stycznia ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow, świetny grudniowy wynik :) A stosik genialny, zazdroszczę przede wszystkim ,,Posłańca" :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow, aż 13 książek? :o Gratulacje. :D I stosik też masz piękny.
    Ja spędziłam Święta z chorobą, a pod choinką znalazłam m.in. "Więźnia labiryntu" i "Ostatnią spowiedź". <3
    ~Księżycowa Pani

    OdpowiedzUsuń
  5. 13 książek, wow! Świetny wynik i życzę jeszcze więcej czytelniczych doznań :)

    OdpowiedzUsuń
  6. echa i anna to mistrzostwa świata ♥, zostań jeśli kochasz - trochę mniej, wołanie kukułki - jeszcze troszkę mniej, no i zazdro Willa Graysona, Miniaturzystki i Posłańca :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Posłaniec i Echa Pamięci ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny wynik, gratuluję! A stosik bardzo ładny; chętnie przygarnęłabym kilka książek:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Interesujący stosik :)
    Chciałam zagłębić się w lekturę Anny Kareniny, ale w końcu obejrzałam film, bo nie miałam książki pod ręką...
    Poza tym czytałam trylogię Tolkiena, ale było to tak dawno, że niewiele z niej pamiętam :P

    OdpowiedzUsuń
  10. 150 stron dziennie to fenomenalny wynik. Gratuluję!
    Czytałam ,,Klątwę tygrysa" i ,,Zwiadowców" - powinny Ci się spodobać :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Naprawę świetny wynik! Zamierzam w styczniu przeczytać całego "Władcę pierścieni" Tolkiena, zobaczymy czy mi się uda :) Zaś "Patriota" był jedną z lepszych książek, jakie czytałem c: Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Szybko napisz coś o Zwiadowcach, bo nie wiem czy zacząć :D
    Zazdroszczę bardzo mocno Willa Graysona :(

    OdpowiedzUsuń